Olga900
Olga900.blog.interia.pl
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Księga gości
 
O mnie
Olga900
Pakość
Słówko o mnie
Mam na imię Olga ,mam 11 lat lubie grać na gitarze,śpiewać,rysować.
Zobacz mój profil
Notki
BlOgAsEk ( *-* ) 2007-11-26

 

     




Sorki, że tak długo nie pisałam.Obiecuje,że się poprawie.
Dzisiaj w szkole było tak sobie.Losowaliśmy osoby którym 
kupujemy prezenty
na Wigilię klasową.Ja wylosowałam koleżankę
(nie mogę powiedzieć kogo). 
Jest spoko że ją mam bo mogło być gorzej, 
ale wolałabym mieć kogoś innego bo ją miałam w 
dwa lata temu ale luz.
Pod koniec po WF byłam taka zmęczona, a jeszcze 
pisaliśmy tyle, że szook.
Na szczeście przeżyłam.
POZDROOO!!!!!!

Kawały 2007-01-02




                                                        Rozmawiają dwa gołębie i  juz im sie znudziło 
                                                        to jeden mówi:
                                                                                 -"to moze pojdziemy do mnie na okno"
                                                                                   a drugi:
                                                                                  -"a co bedziemy robić?"
                                                                                    pierwszy:
Spotykają się dwaj kumple:                                 -"zrobimy sobie parapetówe"
- "Cześć, co słychać?"                                            
- "A, no wiesz, różnie bywa."
- "Słyszałem, że się ożeniłeś?"
- "Zgadza się..."
- "Ładna ta twoja żona?"
- "Wszyscy mówią, że jest podobna do Matki Boskiej."
- "Pokaż zdjęcie... O Matko Boska!" 


Prezent na Boże Narodzenie 2006-12-29

Co dostaliście na Boże  
Narodzenie?????         
Ja to dostałam taki superrr 
prezent ze szok. A wiecie co ????
KOTAAAA!!!!!!!!!!!!!!! 
  Dawajcie komcie a 
w nich piszcie co dostaliście na 
Boże Narodzenie!
                                     

Obrazeńki i obrazeczki 2006-11-28

HEJO!!  Trzymajcie za mnie jutro kciuki bo mam występ 
dam kilka obrazków i spadam.

         
    




    



           


          
                 


       








       

Zdjęcia ozzyiego 2006-11-26

A  oto ten baner i adres strony tam morzna 
zobaczyć grób Ozziego itp. a także jego 
zdięcia.

  




 



















bezdomne zwierzaczki i Ozzy 2006-11-26
Wiadomość dla tych którzy nie mają zigzapa  adoptujcie zwierzaki 
ze schronisk . Jeśli to niemorzliwe to chociarz wyprowadzcie jakiegoś zwierzaka.Niewiecie ile taki jeden spacer raz w miesiącu znaczy dla
 takiego zwierzaka .A powiem wam że bardzo, bardzo dużo!!!!!!!!
A jeśli znajdziecie jakiegoś zwierzaka i niebędziecie mogli co 
zaadoptować to nieporzucajcie go na pastwę losu tylko oddajcie 
go do schroniska.Ozzy to torturowany pies a to jest jego historia:



Przeczytajcie tą historię, 
historię biednej istoty,
 która w nas ludziach 
pokładała całe swoje
 zaufanie, która poza 
nami ludźmi świata nie 
widziała, .... a która z rąk
 „człowieka” dokonała
 żywota w męczarniach...

Otóż istota ta Ozzy, 
cudowny golden retriever,
 stracił Państwa w 
niewyjaśnionych 
okolicznościach...

Jego dobre serce wyczuło 
inną dobrą duszę w ludzkiej
 postaci, Zuzię, w trakcie 
spaceru Zuzi z psami, 
Ozzy podszedł do Niej spojrzał
 i ... Ta Osoba o Wielkim 
Sercu nie miała sumienia 
                                                                                             zostawić Go na ulicy...

Wzięła Go ze sobą...

Fakt iż sam posiada dwa psy nie pozwolił Jej na to,
 żeby posiadała trzeciego...

Zaczęła mu szukać dobrego domu, w którym Pies
 znajdzie swoje miejsce na Ziemii, w którym pozostanie
 do końca życia, w którym będzie tym kochanym, wspaniałym 
Przyjacielem człowieka...

Dzięki zaangażowaniu kilku osób, między innymi Ani wydawało 
się, że Ozzy złapał Pana Boga za nogi...

Po ogłoszeniu w prasie, zgłosiła się niejaka Aga, osoba bardzo
 przekonywująca, bardzo miła, warunki, które miała zapewnić 
Ozziemu sprawiały iż każdy czuł, że Pies trafił na swego człowieka...

Ozzy, pies z zapaleniem jąder, ale w bardzo dobrym stanie, z zawsze 
uśmiechniętym pyskiem i zawsze rozmachaną łapką , z ranami po
 poparzeniach, był według Agi tym wymarzonym jedynym 
Przyjacielem, tym bardziej, że pół roku wcześniej odszedł ich inny goldek... 


Nasz czworonożny Przyjaciel został przekazany w Jej ręce...

Miał trafić do domu z ogrodem rodziców Agi, wszyscy cieszyli 
się jak szaleni, kolejne psie życie uratowane...

Ale...

Ale... Już jeden dzień po przyjęciu Ozziego przez Agę nastąpiła cisza, 
niepokojąca cisza...

Brak jakiegokolwiek kontaktu z tą dziewczyną, brak jakichkolwiek wieści o 
Ozzim...

Wszystkich to bardzo zaniepokoiło, nie tak miało być... 
W piątek dwa dni po przekazaniu Ozziego miał On trafić do rodziców Agi,
 miała zostać podpisana umowa adopcyjna, miał być cały czas utrzymywany 
kontakt...

A tu nic, tu przeraźliwa cisza...

Gdy na jednym z forum internetowych ostrzeżono Agę, 
że ktoś się do niej wybiera z wizytą, dziewczyna wysłała sms-a: 
PIES ZDECHŁ.

Stało się to niby nagle, w ciągu niecałej godziny pochowała psa...

Nikt w to nie wierzył... Nie wiedzieliśmy co o tym sądzić, ale każdy miał 
nadzieję, że dziewczynie coś pomieszało się w głowie...

W/w Aga zaoferowała się z pokazaniem miejsca pochówku Psa...

W końcu ludzie zaniepokojeniu losem Psiaka konspiracyjnie pojawili 
się w miejscu, gdzie Pies miał przebywać...

Otworzył im ojciec dziewczyny, tłumacząc, że Aga jest osobą dorosłą 
i sama odpowiada za to co robi....

Było już późno, dobrzy ludzie, którzy z daleka przybyli sprawdzić co się dzieje
 z Ozzim musieli wracać do siebie...

Rano ponownie zadzwonili do Agi...

Odebrała, po długich namowach umówiła się z Nimi i pojechała...

Wskazała miejsce pochówku, każdy jeszcze wierzył, że to nieprawda...

Ale jednak po odkopaniu okazało się, że rzeczywiście Ozzy NIE ŻYJE... 
Aga niewzruszonym tonem powiedziała, ze nie dała Psu antybiotyku...

Jednak jak wytłumaczyć to, że wszędzie było pełno krwi????

Aga odeszła w dal... nic jej nie obchodziło....

Dzielny Krzysztof i Magda zrobili zdjęcia, wzięli doczesne ciało Ozziego 
i zawieźli Go na sekcję do AR we Wrocławiu...

Na wyniki czekaliśmy do dziś...

I stało się, wyniki dotarły: Ozzy został z premedytacją zabity, został zabity 
wskutek uderzeń tępym narzędziem, miał złamane większość kości, 
ale miał też wolę życia...

Wiadomo, że zanim odszedł cierpiał kilka godzin, wielce prawdopodobne jest,
 że został zakopany jeszcze za żywota ....

Najgorsze jest to, że weterynarz już w sobotę stwierdził, 
że Pies nie żyje od około 3 dni, czyli od środy...

Od dnia, w którym trafił do Agi... Wniosek nasuwa się sam...

Ozzy, Pies, który szukał przyjaciela przez wielkie P, 
który nam ufał został z premedytacją zabrany tylko po to, żeby Go zakatować...

Nie wiadomo czy działała sama, raczej ciężko w to uwierzyć, być może w sprawę
 zaangażowane były także inne osoby...

A raczej na pewno... Jak drobna dziewczyna wykopałaby grób w miejscu leżącym 
ugorem, jak przeniosłaby do niego Ozziego????



Oto drastyczne i smutne zdjęcia, które wykonano po śmierci Ozzy`ego, prosimy 
nie klikać jeżeli macie słabe nerwy:



"Grób"

http://img224.imageshack.us/my.php?image=image004ij8.jpg

http://img100.imageshack.us/my.php?image=image001vo9.jpg

http://img100.imageshack.us/my.php?image=image002ja0.jpg



"Ozzy"

http://img142.imageshack.us/my.php?image=image005wa7.jpg

http://img142.imageshack.us/my.php?image=image007ud6.jpg

http://img142.imageshack.us/my.php?image=image008ww8.jpg



To się nie mieści w naszych sercach, w naszych głowach, w naszej rzeczywistości...

To się nazywa niska szkodliwość czynu...

To trzeba zmienić, trzeba zmienić dla naszych czworonożnych niezawodnych 
Przyjaciół, dla naszego świata, dla nas samych...

Ozzy, przepraszam za bezzsilność wobec tego świata...



JEŚLI WSTRZĄSNĘŁA TOBĄ TA HISTORIA- HISTORIA EGOIZMU, 
MORDERSTWA I BRAKU NAJPRYMITYWNIEJSZYCH UCZUĆ- POMÓŻ. 
NAGŁOŚNIJ RAZEM Z NAMI SPRAWĘ OZZY'EGO- PSA KTÓRY CHCIAŁ ŻYĆ, 
KTÓRY MIAŁ SIŁĘ WOLI, KTÓRY POTRAFIŁ KOCHAĆ, KTÓRY CZUŁ... 
I KTÓRY ZOSTAŁ W BESTIALSKI SPOSÓB ZAMORDOWANY TĘPYM NARZĘDZIEM
 Z BŁAHYCH- ALBO I BRAKU- POWODÓW, CIERPIAŁ, PODDAŁ SIĘ...

PROSIMY- POMÓŻ NAM NAGŁAŚNIAĆ TĄ SPRAWĘ! NIE POZWÓL BY USZŁO 
TO WSZYSTKO PŁAZEM "POTWOROWI"!



NAGŁAŚNIAJ SPRAWĘ! OTO BANNER. UMIEŚĆ GO NA SWOJEJ STRONIE, 
WRAZ Z ADRESEM NASZEJ STRONY
dzisiejszy dzień 2006-11-26


Dziś z Sandrą jedziemy malowac mój pokój
( bo ja się przeprowadzam za 4 dni).
Jeszcze kilka obrazków i lece Papatki!!!!!!!!!!!

                                                                    
 


 









2006-11-26


Troche zakręconych i fajowych 
obrazków na poprawe hUmOrU ;))))


                                                                                                      


















      
         
                
              



  
                

Zobacz serwisy INTERIA.PL